Pakistan: bluźnierstwo i jego ofiary

Wzrost liczby spraw o bluźnierstwo w poszczególnych latach (zdj. wikimedia)
Wzrost liczby spraw o bluźnierstwo w poszczególnych latach (zdj. wikimedia)
Jak walczyć z rosnącą dyskryminacją innych religii i wolnomyślicieli w Pakistanie, kiedy oskarżenia o bluźnierstwo stają się coraz częstsze?

Udostępnij:

Od paru dekad narasta problem prześladowań osób, które miały dopuścić się profanacji Koranu czy skalania „świętego imienia” Mahometa. Pakistański kodeks karny w praktyce sankcjonuje przemoc i ogranicza zagwarantowane w konstytucji kraju wolności.

W marcu 2022 roku w Pakistanie doszło do brutalnego morderstwa 21-letniej Safoory Bibi. Dziewczyna została zamordowana przez nauczycielkę i dwie koleżanki ze szkoły. Sprawczynie przyznały się do winy; jedna z nich jak powód podała… sen, w którym ofiara dopuściła się bluźnierstwa. Parę tygodni wcześniej tłum zlinczował chorego psychicznie mężczyznę, który jakoby sprofanował Koran. Przypadki te nie są odosobnione, w ostatnich latach w Pakistanie wykorzystuje się tabu religijne do prześladowania innowierców czy osobistych wrogów.

Centrum Badań i Studiów nad Bezpieczeństwem (CRSS) opublikowało obszerny raport poświęcony temu problemowi. Wynika z niego, że w ostatnim czasie drastycznie wzrosła liczba ofiar, które są prześladowane z tego powodu, że obraziły islam, Mahometa lub Koran. Według oficjalnych statystyk między 1948 a 1978 r. zanotowano jedynie 11 przypadków bluźnierstwa. Od 1987 roku można zaobserwować ogromny (o 1300 procent) wzrost tego typu spraw. Najtrudniejszy okres to ostanie dekady: w 2011 roku odnotowano 89 przypadków, w 2012 było ich 189, 2014 – 243, zaś w 2020 – 227. Do 2012 roku ogółem 1500 osób zostało oskarżonych lub pomówionych o bluźnierstwo, z czego co najmniej 89 straciło życie. Ponad 70% oskarżonych pochodziło z jednej prowincji – Pendżabu. Zwykle ofiarą oskarżeń padają muzułmańscy mężczyźni (930 przypadków), a także chrześcijanie (186), wyznawcy islamu reformowanego – ahmadija (179), hindusi (16) oraz sikhowie (1).

Coraz częściej się jednak zdarza, że zarzut obrażania islamu stawia się kobietom. W latach 1947-2021 r. 107 kobiet zostało oskarżonych o bluźnierstwo; 18 z nich (w tym dwie nieletnie) zostało zamordowanych. Wśród rzekomych bluźnierczyń najwięcej było chrześcijanek (65) i muzułmanek (37), a poza tym były to wyznawczynie sekty ahmadija (8), hinduistki (2), buddystka (1) i dwie kobiety o nieznanym wyznaniu. Dzięki działalności Asi Bibi światowa opinia publiczna zwróciła uwagę na to, że przepisy o bluźnierstwie, a także związane z tym brutalne praktyki społeczne, w przypadku kobiet innego niż islam wyznania stanowią dodatkowe narzędzie opresji.

Dodatkowo analiza statystyk przypadków według podziału na wyznanie religijne jednoznacznie wskazuje, że najczęściej ofiarą oskarżeń o bluźnierstwo padają sunnici (696), szyici (311), chrześcijanie (264) oraz wyznawcy ruchu ahmadija (188). Jeśli chodzi o zabójstwa lub egzekucje motywowane zarzutami o lekceważenie islamu, to do 2021 roku życie straciło 49 sunnitów, 25 chrześcijan oraz 12 wyznawców islamu reformowanego (ahmadija).

Od końca lat 80 daje się zaobserwować wyraźna tendencja wykorzystywania przepisów zakazujących obrażania religii Mahometa do prowadzenia lub podsycania konfliktów wyznaniowych. Mowa tutaj o napięciach między szyitami a sunnitami oraz o zwalczaniu islamskich ruchów reformacyjnych. Jednocześnie łatwo dostrzegalny jest wzrost nastrojów antychrześcijańskich w pakistańskim społeczeństwie.

Prawo do bluźnierstwa stanowi usprawiedliwienie dla przemocy motywowanej nienawiścią religijną lub narodową. W Pakistanie obowiązują odrębne przepisy (art. 298-B i 298-C Pakistańskiego Kodeksu Karnego), które zakazują członkom ruchu ahmadija podawania się za muzułmanów, legalizując w ten sposób prześladowania wyznawców tej sekty. Z powodów historycznych na przemoc narażeni są także Hindusi. Bierność państwa, a nawet milczące przyzwolenie władz, sprawiają, że sprawcy ataków na innowierców pozostają zwykle bezkarni lub nawet jeśli dojdzie do ich procesu, parasol ochronny roztacza nad nimi lokalna społeczność.

  Państwo jest także niewydolne w chronieniu tych, którzy zostali prawomocnie uwolnieni od zarzutu bluźnierstwa lub których wina nie została dowiedziona w uczciwym procesie. 4 lipca 2021 r. policjant zabił mężczyznę tasakiem w związku z zarzutami o bluźnierstwo wiele lat po tym, jak ofiara została uniewinniona przez sąd. 4 grudnia 2021 r. obywatel Sri Lanki został zlinczowany przez tłum z powodu oskarżeń o bluźnierstwo. Można więc powiedzieć, że w Pakistanie istnieje niejako podwójny porządek prawny – jeden działający w ramach istniejących instytucji, drugi zaś „ludowy”, wynikający z powszechnie przyjętych zasad moralnych, wspierających się na postkolonialnej spuściźnie oraz  konserwatywnym islamie, wyrażonym w przywiązaniu do zasad prawa koranicznego.

Prawo karne islamu posługuje się specyficzną nomenklaturą. Jednym z rodzajów przestępstw jest hadud, czyli czyn zabroniony na mocy autorytetu Koranu lub sunny, które zgodnie z islamskimi wyobrażeniami wyrażają niewzruszalną wolę Boga. Z tego powodu przestępstw tego rodzaju nie da się na gruncie szariatu ani znieść, ani zmienić. Bluźnierstwo należy do tej kategorii czynów zabronionych. W praktyce teologicznej przestępstwo to jest zagrożone karą śmierci, pozbawienia wolności oraz wygnania. Zagadnienie bluźnierstwa ma ścisły związek z kwestiami apostazji. Często porzucenie religii Mahometa traktuje się jak akt bluźnierczy.

Nieprzypadkowo więc 49 krajów muzułmańskich karze za porzucenie islamu. Na 71 krajów, które zakazują obrażania religii, 32 to takie, w których większość społeczeństwa wyznaje islam. Pakistan jest jednym z państw, obok Iranu, Afganistanu, Brunei, Mauretanii oraz Arabii Saudyjskiej, w których za bluźnierstwo grozi kara śmierci.

Trzeba jednak powiedzieć, że za sprawą nacisków społeczności międzynarodowej, w tym Parlamentu Europejskiego, udało się odprowadzić do unieważnienia wyroków skazujących na śmierć parę pakistańskich chrześcijan, Shagufty Kausar i jej męża Shafqata Emmanuela. Jednak najważniejszy postulat Unii Europejskiej, wyrażony w rezolucji z 29 kwietnia 2021 roku nie został nadal spełniony. Parlament Europejski wezwał rząd w Islamabadzie do „uchylenia sekcji 295-B i C krajowego kodeksu karnego oraz do poszanowania i przestrzegania praw do wolności myśli, sumienia, religii i słowa w całym kraju, skutecznie zakazując stosowania przepisów dotyczących bluźnierstwa; wzywa się ponadto rząd Pakistanu do zmiany ustawy antyterrorystycznej z 1997 r. w celu zagwarantowania, że ​​sprawy o bluźnierstwo nie będą rozpatrywane przez sądy do walki z terroryzmem, oraz do zapewnienia możliwości wniesienia kaucji w przypadku domniemanych spraw o bluźnierstwo”.

Pakistan ma możliwości legislacyjne do tego, żeby proces ten przeprowadzić. Jak dowodzi prawnik Stanisław Dziwisz w artykule „Islamizacja prawa karnego Pakistanu na przykładzie nowelizacji i stosowania przepisów prawa o bluźnierstwie„, kodeks karny tego kraju jest niezgodny z konstytucją oraz licznymi umowami międzynarodowymi gwarantującymi przestrzeganie praw człowieka: „Pakistańskie prawo o bluźnierstwie (…) służy nie tylko do osiągania celów politycznych, ale wykorzystywane jest jako narzędzie zemsty. Bezpodstawne oskarżenia, które często są podstawą wyroku skazującego, prowadzą również do przemocy kierowanej przeciwko pewnym grupom społecznym lub religijnym. Prawo to nie chroni wolności religijnej, ale stanowi narzędzie do zwalczania wybranych grup społecznych oraz zastraszania obywateli, a także (…) wykorzystywane jest często do usuwania konkurencji nie tylko politycznej, ale również w biznesie”.

Przeczytaj też o roli islamistycznej przemocy politycznej na Zachodzie w tworzeniu mechanizmów autocenzury

Przyczyny, dla których przepisy te są nadal utrzymywane, wykraczają poza same względy prawne. Pakistan jest państwem, w którym bez przeszkód działają rozmaite ugrupowania fundamentalistyczne, oddziałujące na społeczeństwo za pomocą rozbudowanej sieci szkół koranicznych oraz innych instytucji religijnych. Przyjmowaniu skrajnych postaw sprzyja także niski poziom wykształcenia i wszechobecne ubóstwo. Mimo tego społeczność międzynarodowa nie jest bezradna. W tym przypadku należy:

  1. Nadal nagłaśniać wszelkie przypadki prześladowań religijnych w Pakistanie;
  2. Skutecznie docierać z informacją do społeczności pakistańskiej w Europie (szczególnie do studentów);
  3. Konsekwentnie stosować narzędzia nacisku dyplomatycznego w przypadku oskarżonych. Przy czym nie należy zapominać o wyznawcach ruchu ahmadija;
  4. Odrzucić poprawność polityczną, która ogranicza uzasadnioną krytykę praktyk muzułmańskich. Wskazywać na sprzeczność między prawem szariatu a standardami ochrony praw człowieka i wolności obywatelskich;
  5. Wspierać ruchy reformatorskie i tych teologów, którzy interpretują nakazy islamskie w sposób tolerancyjny.
Share on facebook
Facebook
Share on twitter
Twitter
Share on linkedin
LinkedIn